Z pasji do fortyfikacji...
Dlaczego brudne, zakurzone, pachnące nieświeżo zakamarki pełne pająków i nietoperzy stały się moją pasją? Nie wiem. Stało się i już.
Kliknij, aby wgrać
swoje zdjęcie
O mnie
Czemu właśnie schrony?
Często ludzie nie zdają sobie sprawy, dlaczego jakieś wydarzenia lub rzeczy stają się ich pasją. Nie inaczej jest w moim przypadku. Czemu ten wąski wycinek świata, zawierający często brudne, zakurzone, niekiedy pachnące nieświeżo zakamarki, pełne pająków czy nietoperzy, stał się moją pasją? Nie wiem… Stało się i już.
Oczywiście świat fortyfikacji to nie tylko to, co wymieniłem powyżej. To także pomieszczenia schronowe zawierające gabinety rentgenowskie, magazyny, połączone podziemną linią kolei wąskotorowej na linii Maginota, dworce kolejowe w MRU, podziemne fabryki kompleksu Mittelbau-Dora czy… katakumby drążone w wulkanicznych tufach Orvieto.
Wszystkie te budowle łączy tylko jeden cel – ukryć się, by być bardziej bezpiecznym lub chociaż się tak poczuć.
Przez wiele lat zwiedzając różne obiekty obronne nie podejrzewałem, że nastaną w Polsce czasy, w których schrony staną się znowu potrzebne. W chwili gdy przeczytałem o tym, że właśnie trwa nabór na pierwszy rok studiów podyplomowych na WAT o tematyce schronowej, wiedziałem, że nie może mnie tam zabraknąć.
Kiedy nadszedł czas na wybór tematu pracy końcowej, w zasadzie wiedziałem, że chcę opracować koncepcję modernizacji jakiegoś istniejącego obiektu. I udało się. I choć nie wiem jeszcze, czy obiektowi mojej pracy uda się ostatecznie przywrócić funkcje ochronne, to słowa „Dobra robota…" z ust egzaminujących były bardzo satysfakcjonujące.
Wykształcenie
Mechanika i Budowa Maszyn
Studia podyplomowe – rachunkowość
Studia podyplomowe „Przygotowanie i eksploatacja schronów i ukryć dla ludności"