Artykuł
Opłacalność budowania schronów na podstawie analizy ataku na targi pod Kijowem.
Ekonomia rażenia: Ile naprawdę kosztuje atak balistyczny?
W piątek, 24 lipca 2026 roku, w rejonie buczańskim pod Kijowem doszło do tragicznego w skutkach ataku na wydarzenie branżowe związane z technologiami bezzałogowymi (Defense Demo Day). Oficjalne bilanse mówią o 10 ofiarach śmiertelnych i 100 osobach rannych. Sprawdziłem ile kosztował by polską gospodarkę i jak to ma się do opłacalności budowania schronów.
Odkładając jednak na bok kwestię rażących błędów organizacyjnych, przyjrzyjmy się temu zdarzeniu przez pryzmat cyfr i ekonomii. Wojna – jak mawiał Napoleon Bonaparte – to „pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze”. Uważam, że im szybciej nauczymy się przekładać konflikty zbrojne na twarde dane w Excelu, tym szybciej zbudujemy odporny system ochrony ludności. Zwiększymy także sznase na przetrwanie długotrwałego kryzysu jako naród i wydanie pieniędzy w efektywny sposób przy okazji. W serii artykułów zastanawiać się będę nad opłacalnością budowy schronów. Miałem rozpocząć ją inaczej ale to wydarzenie zmieniło moje plany.
Przeanalizujmy szacunkowe koszty tego jednego uderzenia przenosząc skutki społeczno-ekonomiczne na polskie warunki. Zdaję sobie sprawę, że analiza jest bardzo zgrubna i oparta na wskaźnikach ustalonych w czasie pokoju, ale na pierwsze przybliżenie studium ekonomicznego ataku moim zdaniem jest wystarczająca.
Wstępnie należy jednak zaznaczyć, że traktuję ten atak jako optymalnie przeprowadzony przez atakującego. Posiadał bowiem wystarczające informacje i czas do jego zaplanowania, a cel ataku (technika dronowa i osoby z nią związane) jest pierwszoplanowy. To przypadek, kiedy w miejsce, gdzie z jakiegoś powodu skupiają się ludzie, uderza zaplanowany środek rażenia. Prawdopodobieństwo rażenia w tym przypadku jest znacząco wyższe. Wynika to z faktu, że nie da się już go policzyć klasycznie, np. rozkładem Poissona bo przeciwnik jest zdeterminowany by cel zniszczyć. Dlatego użył aż trzech sporych głowic.
Strona atakująca (Rosja): Koszt salwy balistycznej
Według komunikatów operacyjnych Dowództwa Sił Powietrznych Ukrainy, do ataku użyto trzech pocisków balistycznych (system Iskander-M lub S-400 w trybie rażenia celów naziemnych).
Strona zaatakowana (Ukraina): Długofalowa cena ludzka i medyczna
W poniższej analizie celowo pomijam koszty zniszczonych pawilonów, strat sprzętowych czy bezcennej utraty know-how inżynierów, którzy zginęli na miejscu. Pomijam również ciężkie do oszacowania inne koszty związane z ofiarami śmiertelnymi. Raport, na który się powołuję, podaje szacunkowy koszt ofiary śmiertelnej, ale liczony w czasie pokoju z kosztami odszkodowań, które w czasie wojny nie będą wypłacane. Skupiam się wyłącznie na kosztach leczenia i rewalidacji rannych.
Aby nadać tym liczbom wyobrażalny punkt odniesienia, do wyceny przyjąłem metodologię Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD) oraz Instytutu Badawczego Dróg i Mostów za rok 2022 (najnowszy pełny raport analityczny). Zderzenie realiów wojennych z polskim systemem wyceny ma głęboki sens – roczna liczba ofiar śmiertelnych na polskich drogach i struktura ciężkich obrażeń są zbliżone do skali strat cywilnych w wybranych rejonach operacyjnych. Koszty leczenia w raporcie KRBRD nie uwzględniają obecnych stawek, więc podane wartości należy traktować jako nie mniejsze niż rzeczywiste.
1. Rozkład triażowy poszkodowanych (100 osób rannych)
Uderzenie rakiety balistycznej na otwartym terenie generuje inny profil obrażeń niż zderzenie pojazdów. Założyłem następujący rozkład dla 100 rannych:
| Kategoria (Triaż) | Odsetek | Szacowana liczba | Główny charakter obrażeń |
|---|---|---|---|
| Ciężko ranni (T1 / Czerwoni) | 15% – 20% | 15 – 20 osób | Politrauma, amputacje urazowe, głębokie rany odłamkowe, oparzenia, wstrząs krwotoczny. |
| Średnio ranni (T2 / Żółci) | 25% – 30% | 25 – 30 osób | Złamania kości długich, rany cięte/odłamkowe, barotrauma (pęknięte błony bębenkowe). |
| Lekko ranni (T3 / Zieloni) | 50% – 60% | 50 – 60 osób | Drobne rany cięte odłamkami, stłuczenia, oszołomienie, ostra reakcja na stres (PTSD). |
2. Fizjopatologia: Dlaczego eksplozja jest droższa w leczeniu niż wypadek drogowy?
W wypadku drogowym dominuje uraz tępy. Wybuch głowicy balistycznej na otwartym terenie generuje uraz złożony: falę ciśnieniową, tysiące kinetycznych odłamków oraz falę cieplną. Rannych w wypadku samochodowym łatwiej jest operować niż tych po uderzeniu głowicą bojową, gdzie występuje większa liczba ran czy oparzeń.
|
WYPADEK DROGOWY
Uraz tępy, złamania, rany cięte |
ATAK BALISTYCZNY (ISKANDER-M)
Uraz złożony (blast), amputacje, oparzenia |
|
| ↓ | ↓ | |
|
Rutynowa opieka chirurgiczno-ortopedyczna
|
Rany skażone (reoperacje i antybiotykoterapia)
|
|
| ↓ | ↓ | |
|
Koszt: 100 - 250 tys. zł
|
Koszt: 250 - 600+ tys. zł
|
- Ciężko ranni (T1): O ile w szpitalu leczenie ostre po wypadku drogowym zamknie się średnio w kwocie 100–250 tys. zł, o tyle po ataku rakietowym koszt średnio powinien wynieść 250–600 tys. zł+. Rany odłamkowe są wojenno-skażone mikrobiologicznie. Wymagają wielokrotnych reoperacji, drogich antybiotyków ostatniej szansy, skomplikowanej rekonstrukcji tkanek oraz protezowania.
- Średnio ranni (T2): Koszt wzrasta z ~30 tys. zł (drogówka) do 30–70 tys. zł, z uwagi na konieczność interdyscyplinarnego zaangażowania laryngologów (masowa barotrauma słuchu) oraz okulistów.
- Lekko ranni (T3): Wzrost z ~3 tys. zł do 5–15 tys. zł. Wymuszają to zaawansowane badania obrazowe (wykluczenie ukrytych uszkodzeń narządów wewnętrznych od fali ciśnieniowej) oraz natychmiastowa pomoc psychiatryczna.
Należy założyć, że same koszty leczenia ofiar w trakcie wojny przy obecnym systemie finansowania służby zdrowia będą około 2,5 do 3 razy wyższe niż przy leczeniu ofiar wypadku samochodowego. Niestety te wydatki to dopiero początek kosztów, jakie poniesiemy.
Ukryty koszt społeczno-ekonomiczny: 4,2 mln zł za osobę
Gdy spojrzymy na wycenę KRBRD, koszt jednostkowy osoby ciężko rannej wynosi aż 4,2 mln złotych. Wiele osób błędnie utożsamia tę kwotę z samym rachunkiem z NFZ. W rzeczywistości struktura tego kosztu rozkłada się na zyski utracone oraz twarde wydatki budżetowe.
Przekładając te wskaźniki na atak pod Kijowem: jeśli pośród 100 rannych znajduje się chociażby 15 osób z kategorii T1 (ciężko rannych), to łączna długa strata ekonomiczna dla państwa tylko z tytułu tej grupy wynosi ponad 63 miliony złotych.
Oczywiście przy wycenie w oparciu o obecne wskaźniki. W wyniku wojny efektywność pracującego człowieka obliczać należy inaczej niż w czasie pokoju. Do oszczacowania wartości kapitału ludzkiego w raporcie KRBRD użyto metody Pandora. Nadmienić należy że przy takim szacowaniu występują znaczne rozpiętości w wartości kapitału ludzkiego w zależności od wieku ofiar. Wycena usług przez placówki medyczne zapewne też będzie inna.
Profity z profilaktyki: Koszt schronu a koszty skutków ataku
To właśnie w tym miejscu przechodzimy do najważniejszego wniosku ekonomicznego: przemyślana i wyprzedzająca budowa budowli ochronnych pozwala drastycznie zaoszczędzić na późniejszych, gigantycznych kosztach leczenia, rent i strat w gospodarkach lokalnych.
Spójrzmy na konkretny przykład inwestycyjny z polskiego rynku. Budowa pełnowymiarowego, nowoczesnego schronu w klasie S-1 (na przykładzie analizowanych inwestycji samorządowych w Strykowie) to koszt rzędu ok. 60 000 złotych w przeliczeniu na jedno zabezpieczone miejsce.
- Zapewnienie jednemu człowiekowi pełnej ochrony w schronie klasy S-1 w Strykowie kosztuje 60 tys. zł.
- Utratę zdrowia tego samego człowieka (kategoria T1 – ciężko ranny) wycenia się na 4,2 mln zł, z czego samo bezpośrednie ratowanie życia w szpitalu pochłania od 250 do 600 tys. zł.
Koszt wybudowania jednego miejsca w schronie klasy S-1 zwraca się z nawiązką już w samej fazie hospitalizacji. Koszt społeczny wyłączenia obywatela z gospodarki (4,2 mln zł) wystarczyłby na wybudowanie bezpiecznego ukrycia S-1 dla 70 osób!
Niestety należy zwrócić uwagę na najniebezpieczniejszą moim zdaniem kwestię związaną z budową w Polsce budowli ochronnych – jej jawność. Prawie każdy schron dla ludności opisany w polskich przepisach da się zniszczyć. Przy obecnej celności środków rażenia budowla ochronna będzie nie tylko kosztownym dodatkiem w pozycji kosztów związanych z atakiem. Będzie powodem skupienia się grupy ludzi, którym ma zapewnić bezpieczeństwo. Budowle ochronne będą tylko kosztowną ułudą bezpieczeństwa.
W tym określonym przypadku trzeba zaznaczyć, że Iskander-M przenosi także głowicę penetrującą, która przebije stropy większości schronów.
Zastanówmy się jeszcze kto naprawdę płaci te 4,2 mln zł? Perspektywa Samorządu i Budżetu Centralnego
Często pojawia się zarzut, że inwestycja w schron obciąża budżet gminy, podczas gdy ewentualne oszczędności z braku hospitalizacji trafiają do państwowego NFZ. Przeanalizujmy podział kosztów, aby sprawdzić, jak ten bilans wygląda z perspektywy Biurka Skarbnika Gminy oraz Wójta lub Burmistrza. Budowa obiektów ochronnych odbywa się przy dofinansowaniu z budżetu, co znacząco zmienia perspektywę.
- Utrata PKB (wyłączenie z gospodarki) - 80%
- NFZ (hospitalizacja, operacje) - 8%
- ZUS (renty, świadczenia inwalidzkie) - 4%
- Koszty OPS/CUS (zasiłki, opieka itp.)
- Ubytek dochodów z PIT (współudział gminy ~38-40%)
- Wkład w lokalną infrastrukturę i służby
Szczegółowa struktura podziału kosztów 4,2 mln zł:
| Kategoria kosztu w metodologii | Udział % | Kto ponosi koszt? | Szacunkowa kwota |
|---|---|---|---|
| Utrata potencjału produkcyjnego (PKB) | 80% | Budżet Centralny (ogólnokrajowy spadek PKB) + częściowo gmina w postaci utraty podatku PIT (ok. 38–40% udziału gminy w PIT od utraconych zarobków). | ~3 360 000 zł |
| Koszty leczenia i ratownictwa (NFZ, PRM) | 10% | Budżet Centralny / NFZ | ~350 000 zł |
| Renty inwalidzkie i świadczenia (ZUS) | 4% | Budżet Centralny / ZUS | ~170 000 zł |
| Lokalna pomoc społeczna (OPS / CUS) | 4% | BUDŻET LOKALNY (Gmina) – zasiłki, usługi opiekuńcze, adaptacja lokali. | ~170 000 zł |
| Ubytek w lokalnych podatkach (PIT/CIT) | współbieżny | BUDŻET LOKALNY (Gmina) – bezpośrednia strata dochodów własnych gminy z PIT od niepracującego mieszkańca przez lata. | ~150 000 zł |
Dofinansowanie Centralne zmienia zasady gry
W nowej ustawie o ochronie ludności i obronie cywilnej oraz programach dotacyjnych budowa obiektów zbiorowej ochrony (schronów i ukryć) przez samorządy jest finansowana ze wsparciem budżetu państwa w wysokości do nawet 100% kosztów kwalifikowalnych.
Oznacza to, że przy założeniu 80% dofinansowania w koszcie budowy schronu S-1 w Strykowie na poziomie 60 000 zł za miejsce:
- Wkład budżetu centralnego (dotacja 80%): ~48 000 zł
- Realny wydatek Gminy (wkład własny): tylko ok. 12 000 zł za jedno miejsce!
Bilans dla Wójta / Burmistrza
Gdy zderzymy ze sobą te dwie liczby, okazuje się, że inwestycja w schron opłaca się gminie czysto finansowo:
- Realny wydatek Gminy na miejsce S-1: ok. 12 000 zł (po dofinansowaniu 80%).
- Lokalny koszt inwalidztwa mieszkańca dla Gminy: ok. 300 000 – 420 000 zł (bezpośrednie wydatki na lokalny OPS/CUS oraz bezpowrotny ubytek we wpływach z podatku PIT przez kolejne dekady).
Wnioski dla polskiego systemu ochrony ludności
Tragiczny bilans ataku z 24 lipca dowodzi trzech kluczowych rzeczy:
- Procedury i dyskrecja to najtańsza tarcza: Przestrzeganie zasad OPSEC i niewskazywanie celów w mediach społecznościowych nie kosztuje nic, a może zapobiec stratom rzędu dziesiątek milionów złotych.
- Inwestycja w schrony to zysk dla samorządu i państwa: Budowa schronów wysokiej odporności (jak w Strykowie) to nie jest „zbędny wydatek” – to precyzyjna kalkulacja finansowa. Państwo, finansując 80% kosztów budowy, chroni NFZ i ZUS, a gmina za ułamek kwoty zabezpiecza swoje dochody własne z PIT i budżet opieki społecznej w przyszłości - jeśli dojdzie do konfliktu oczywiście.
- Koszty wojny rosną po wybuchu: Bezpośrednia cena rakiety (27 mln PLN) to zaledwie ułamek kwoty, jaką napadnięte państwo i lokalne gminy muszą wydać na leczenie, renty, opiekę oraz odrobienie ubytku w potencjale gospodarczym.